Dakar 2018 i Vostok Europe. Vanagas i Rozwadowski

Od kilku lat litewska firma Vostok Europe wspiera litewskiego kierowcę rajdowego Banedictasa Vanagasa. Od trzech lat pilotem tego kierowcy jest Polak Sebastian Rozwadowski. To nie przypadek! Benedictas Vanags poszukując angielskojęzycznego pilota, wybrał Sebastiana by zamanifestować możliwość owocnej, dobrej litewsko-polskiej współpracy.

W roku 2016 po Dakarze mieliśmy przyjemność gościć litewsko-polską załogę i być gospodarzem specjalnej konferencji prasowej:
https://odczasudoczasu.pl/2016/02/vanagas-i-rozwadowski-o-dakarze-i-zegarkach-vostok-europe/

Dziś na okoliczność Rajdu Dakar 2018 chcemy przekazywać bieżące informacje z odbywającego się w Ameryce Południowej najtrudniejszego z samochodowych rajdów.
Jako, że informacje chcemy przekazywać w formie kroniki, to najstarsze wpisy znajdziecie Państwo u dołu strony.
Tam też znajduje się informacja o historii Rajdu Dakar.

Czy będzie zegarek Vostok Europe 2018 dedykowany Benedictasowi Vanagasowi?
– chcemy!

Zapraszamy do lektury i zapoznania się ze zdjęciami z Rajdu Dakar 2018

04. Pętla dnia czwartego

Miało być brzegiem oceanu?
Miało! No to i było!

Było “konkretnie”, było ciężko!
Benediktas Vanagas i Sebastian Rozwadowski po przejechaniu 444 km w czasie 11h 30′ 39”  zajmują 52. pozycję.

W przekazie Sebastiana można znaleźć informację o ukręconej dwukrotnie tylnej półosi złamaniu mocowania piast oraz tarcz hamulcowych. Na nagraniu video widać, że samochód “do pionu” stawiali także widzowie Rajdu!

Sebastian Rozwadowski pisze:
„Spektakularne “spadnięcie”, dlatego iż wydarzyło się dość nietypowo, bo zaraz po bardzo stromym wyjeździe z tego pechowego kanionu było tyle kurzu, że pojechaliśmy o metr za daleko i spadliśmy do niego z powrotem, z wysokości ok 6-8 metrów(…) To wszystko sprawiło, że nie osiągnęliśmy km 219 odcinka przed 18.00, a według przepisów na tym odcinku ze względów bezpieczeństwa wszystkie załogi, które nadjechały po tej godzinie musiały skorzystać z tzw, Parallel Way i ominąć duże wydmy, co oczywiście skutkowało ogromną karą czasową, jaką otrzymaliśmy. Odcinek kończyliśmy w totalnych ciemnościach, co nie należało do najprzyjemniejszych doświadczeń, bo jazda po pustyni w nocy, przy dużym wietrze i kurzu, oraz nawigacja w takich warunkach są bardzo ciężkie i niebezpieczne”.
Źródło: https://www.facebook.com/Sebastian-Rozwadowski-1003690899691734/

Rafał Sonik przekazał taką opinię; “Pięć dni w Peru za nami i chyba już na tym etapie każdy przyzna, że Rajd Dakar od lat nie był tak wymagający”

Tego dnia do przebycia pętla ze startem i metą w San Juan de Marcona.

By zachować tradycję przekazu, choć tutaj po raz pierwszy słowa przed ruszeniem na trasę, Sebastiana Rozwadowskiego, cytujemy jego opinię o tym dniu:
Dziś będzie konkretnie: 440 km w tym 330 km odcinka: ponad 100 km wydm i oczywiście fesh fesh.
Na biwak dojedziemy późno.”
Źródło: https://www.facebook.com/Sebastian-Rozwadowski-1003690899691734/

 

03.  Dakar dzień trzeci

We wtorek zawodnicy mają do przebycia 444 km, w tym 330 km odcinka specjalnego.
Sebastian o przebyciu tej trasy pisze na swoim fanpage’u:
„Dzisiejszy odcinek był taki mieszany, niby piach , niby wydmy i to w zdecydowanej większości, ale było tez dużo jazdy po bardzo nierównym terenie co jest malo przyjemne, szczególnie jak chce sie jechać szybko….. Ogólnie dzień można zaliczyć do udanych , nawigacyjnie było dość ciężko w paru miejscach, ale udało się zebrać wszystkie waypointy w zasadzie bez najmniejszego błądzenia, no może na poszukiwanie jednego straciliśmy ze 3 minuty a może nawet nie, reszta bezbłędnie. Co mnie cieszy bo naprawdę dopiero uczę się tej pustynnej nawigacji. Nie ustrzegliśmy się kilku ( dokładnie 3 ) zakopań ale naprawdę wielu zawodników walczyło wydmach z łopatami i sandplate’ami . Mieliśmy też kilka bardzo nieprzyjemnych uderzeń kompresyjnych, ale na szczęście dobre przygotowanie fizyczne procentuje i jesteśmy ok. Dość spektakularną rolkę z wydmy tuz przed meta zaliczył Nani Roma, my w tym miejscu tez byliśmy blisko pójścia w jego ślady ale szczęście nam dopisało i wylądowaliśmy na kołach. Teraz 200 km dojazdowki i zasłużony odpoczynek”
Źródło: https://www.facebook.com/Sebastian-Rozwadowski-1003690899691734/

02. Po dwóch dniach

Po dwóch dniach trwania rajdu Team Vanagas-Rozwadowski zajmuje 43. pozycję w rankingu
Na 65 km odcinka II Team miał dachowanie przez maskę.
Tak o tym wydarzeniu pisze Sebastian Rozwadowski na swoim fanpage’u:
„Znowu niesamowite widoki i ….. dachowanie przez maskę na jednej z wydm na 65 km odcinka.Poźniej oczekiwanie na postawienie Blackhawka na kolach i dzieki pomocy litewskiej załogi Vaidotas Zala i Saulius Jurgelenas ( byly pilot Bena) moglismy kontynuowad jazde dotarliśmy do mety. Nie obyło się bez przymusowych postojów na odkopywanie auta, ale taki jest Dakar. Tu dzieje się podczas jednego odcinka więcej niż podczas wszystkich rund Pucharu Świata .”
Źródło: https://www.facebook.com/Sebastian-Rozwadowski-1003690899691734/

01. Już w Limie

Drugiego stycznia słynny litewski kierowca rajdowy i ambasador marki Vostok Europe Benediktas Vanagas,oraz pilot załogi Sebastian Rozwadowski, wraz z całym zespołem przybyli do Limy – pierwszego punktu przed startem Dakaru 2018.
Dakar rozpoczyna się w sobotę, 6 stycznia.
Powodzenia Benediktas! Powodzenia Sebastian!
Zawodnicy jak zwykle manifestują narodową przyjaźń – dziękujemy!
Widoczne są oczywiście zegarki – super!

00. Startujemy z Wilna

Benedictas i Sebastian to także niezwykłe osoby. Jak opisuje ich Kurier Wileński:
“…Każdego roku przed wyjazdem na Dakar odwiedzamy chorych w hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki. Hospicjum to miejsce, gdzie ludzie przychodzą, żeby stąd odejść w ostatnią podróż. Przed każdym Dakarem jedziemy tam, żeby zrozumieć, że on nie jest tak trudny, jak Dakar tych umierających ludzi.”

Dakar – jedyny taki rajd!

Historia rajdu sięga roku 1977, kiedy to Francuz Thierry Sabine zgubił się na pustyni w Libii podczas rajdu Abidżan-Nicea. Urzeczony pustynią uznał, że miejsce to jest idealne do ekstremalnie szybkiej jazdy.
Pierwszy Rajd wystartował z Paryża w 1979 roku.
W przeszłości nazwał się Paryż – Dakar. Zawodnicy startowali bowiem z Paryża (Francja), a meta Rajdu znajdowała się w Dakarze (Senegal).
Tak było nieprzerwanie do 1994 r;

Od początku rajdu zawodnicy ścigają się w dwóch klasach – samochody i motocykle, natomiast w klasie ciężarówki od 1980 (bez roku 1989).
W 2009 zadebiutowała nowa klasa – quady

6 stycznia 2018 roku ruszyła 40. Edycja Rajdu Dakar
Trasa Rajdu podzielona jest na 14 odcinków. Rajd wyruszył z Limy (Peru). Meta znajduje się w Kordobie (Argentyna),