Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. – recenzja książki Mateusza Piechnika

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”.

Biorąc do ręki książkę Mateusza Piechnika o zegarkach nurkowych, której pełen tytuł brzmi: „Czas na głębokości. Historia zegarków do nurkowania”, nie bardzo wiedziałem, czego mogę się po niej spodziewać. Spotkałem się już wprawdzie z kilkoma ciekawymi i dobrze przygotowanymi przez autora książki artykułami, które powstały, czy to na bazie książki, czy rozszerzając jej zakres, ale to nie to samo. Krótkie teksty łatwiej jest dobrze przygotować.

Pewnym zaskoczeniem może być sam format książki, odbiegający od wielkości najbardziej popularnych pozycji branżowych, które ostatnio pojawiły się na rynku. Przyjmując jednak argumentację autora uzasadniającą większy rozmiar jego dzieła wyborem większej czcionki i sposobem zamieszczania opisu do konkretnych ilustracji, potwierdzam, że przy tych gabarytach książkę czyta się doskonale.

Książki oferowane w naszym salonie prezentujemy w sklepie internetowym w dziae “Księgarnia”

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Już po zapoznaniu się z zawartością kilku początkowych rozdziałów można docenić bardzo wysoką wartość merytoryczną i systematykę podawanych informacji. Bardzo ważne są też doskonale dopasowane do treści zawarte w niej ilustracje. Patrząc na różnorodność autorów wskazanych przy każdej z nich, docenić trzeba z jednej strony staranie Mateusza o wspomniane doskonałe dopasowanie ilustracji, a z drugiej strony jego znajomość szerokiego grona osób zainteresowanych zegarkami nurkowymi.    

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Recenzja książki może być próbą polemiki z jej autorem, ale w tym przypadku ze względu na wysoką wartość merytoryczną przekazu ograniczę się tylko do przedstawienia planu książki i podania kilku najważniejszych informacji do każdego z jej rozdziałów.
Wydaje się, że może być to najlepszy sposób zachęcenia wszystkich miłośników zegarków którzy już przeczytali książkę do podzielenie się swoimi wrażeniami z innymi. Tych którzy tylko posiadają ją, do szybkiego zagłębienia się w jej treść, a tych którzy jeszcze nie nabyli książki do jej zdobycia i przeczytania.

„Czas na głębokości. Historia zegarków do nurkowania”

Przekazując informacje o zegarkach do nurkowania, autor książki uporządkował je w kolejności chronologicznej, co na pewno jest najlepszą drogą dla dobrego przyjęcia wszystkich wiadomości. Podział na okresy tworzące rozdziały książki wynikają oczywiście z rozwoju zegarków nurkowych, które to zmiany zależne były od zmian w zegarkowej branży, lub zmian warunków nurkowania.

Rozdział I

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Pierwszy rozdział obejmuje czas od połowy XIX wieku do końca I Wojny Światowej i wskazuje na zegarki wodoodporne, oraz hermetyczne, które były poszukiwane i konstruowane dużo wcześniej niż zegarki wodoszczelne. To oczywiste, że zegarki szczelne zawsze były „w cenie”.
Co zrozumiałe były to zegarki tak kieszonkowe jak i naręczne, bo męskie zegarki naręczne powstały na użytek żołnierzy w czasie I Wojnie Światowej. Z tego powodu w książce znajdziemy także krótkie rozważania na temat pierwszych zegarków naręcznych.
Co ciekawe dla powstania zegarków wodoodpornych znaczący wkład miały firmy amerykańskie, o których niewiele mówi się we współczesnym zegarmistrzostwie.

Rozdział II

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Drugi rozdział obejmuje lata 30. i 40. poprzedniego wieku i wskazuje pierwsze zegarki do nurkowania. Oczywiście nie mogło tutaj zabraknąć informacji o dokonaniach marek: Rolex, Omega i Panerai. Inni producenci zostali omówieni w oddzielnym podrozdziale. Także oddzielnie autor przedstawił zegarki nurków z okresu II Wojny Światowej.

Rozdział III

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Trzeci rozdział obejmuje lata 50. i jak wskazuje jego tytuł dotyczy zegarków współczesnych, co należy rozumieć w ten sposób, że w tym czasie ukształtowała się stylistyka zegarków nurkowych. To właśnie w tym rozdziale pojawia się Jacques-Yves Cousteau i jest opisany wpływ jego dokonań na popularyzację nurkowania i zegarków do niego przeznaczonych. Autor książki pokusił się także o podanie informacji o zmianach technicznych w sprzęcie do nurkowania, wzroście jego popularności i dostępności. To te zmiany spowodowały zwrócenie uwagi przez zainteresowanych nurkowymi zegarkami producentów, na potrzebę wytwarzania jak najlepszych i jak najbardziej funkcjonalnych wyrobów. Był to również czas zegarmistrzowskiej prosperity, co stwarzało firmom zegarmistrzowskim duże możliwości prowadzenia badań i prób.
W tym czasie pojawił się obrotowy pierścień czasu zanurzenia i kultowe dziś zegarki nurkowe. Obok tych najlepiej znanych (Rolex Submariner, Panerai Luminor, Blancpain Fifty Fathoms) autor wspomina i pokazuje też inne ciekawe modele do nurkowania.

Rozdział IV

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Złota era zegarków do nurkowania  – lata 60. została opisana w rozdziale czwartym.
Zainteresowanie nurkowaniem i wzrost liczby osób poszukujących zegarków wodoszczelnych zaowocował wysypem różnorakich modeli w wielu znanych wówczas markach. Wśród nich były takie, które przetrwały późniejszy kryzys kwarcowy, jak i takie, o których istnieniu zupełnie zapomniano. Autor książki wskazuje zegarki obydwu tych grup producentów. Na stronach rozdziału można też zapoznać się z ówczesnymi reklamami zegarków nurkowych.
Najważniejszymi producentami zegarków nurkowych, w określonym ramami rozdziału czasie, były firmy ze Szwajcarii, ale w zakresie tego rozdziału autor przedstawia też zegarki do nurkowania z Japonii, Francji, Stanów Zjednoczonych i Niemiec. Podanie informacji o dokonaniach krajów bloku wschodniego w tej dziedzinie autor zapowiedział na kolejny rozdział.

Rozdział V

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Czas rewolucji kwarcowej opisanej w rozdziale piątym autor książki nazwał „okresem przejściowym”, bo rzeczywiście z punktu widzenia zegarków nurkowych był to tylko okres przejściowy od zegarków nurkowych z mechanicznym sercem do zegarków nurkowych elektronicznych. Z tego powodu początkowy fragment rozdziału stanowi opis czasu rewolucji kwarcowej. W dalszej części autor przedstawił ‘Divery nowej klasy” – czyli zegarki do nurkowania z mechanizmami elektronicznymi.

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Zgodnie z zapowiedzią w tym podrozdziale znalazł się opis dokonań na polu zegarków do nurkowania osiągniętych przez państwa bloku socjalistycznego – Związku Radzieckiego, Czechosłowacji, Chińskiej Republiki Ludowej oraz Niemieckiej Republiki Demokratycznej.
  
Bardzo ciekawym podrozdziałem, napisanym wspólnie z Arkadiuszem Pawełkiem jest informacja o zegarkach stosowanych w Polskiej Marynarce Wojennej, a zwieńczeniem rozdziału jest informacja o komputerach nurkowych, które w nurkowaniu pojawiły się na długo przed erą komputerów osobistych.

Rozdział VI

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Rozdział szósty to „Nowe oblicze zegarków nurkowych”. Jak o zegarkach nurkowych przekazuje w nim autor: „… w nowych realiach często pełniły one funkcję jedynie zapasowego urządzenia pomiarowego…”. 
Równocześnie zegarki, w tym także zegarki nurkowe, stały się swego rodzaju wyznacznikiem prestiżu i elementem stroju swojego właściciela, dzięki temu stały się one przedmiotami poszukiwanymi przez szersze grono potencjalnych nabywców. Z tego też powodu ich postrzegania podlegało już zupełnie innym wymogom. Zegarki musiały nadążać za zmianami stylistycznymi do jakich dochodziło w świecie ubioru, czyli nadążać za modą.  
Z drugiej strony wprowadzono normy ISO jednoznacznie wskazujące wymogi stawiane zegarkom nurkowym, o których autor książki pisze w specjalnym podrozdziale.
Na kolejnych stronach rozdziału znalazły się informacje o zegarkach nurkowych z najnowocześniejszymi rozwiązaniami technicznymi dotyczącymi mechanizmu i wyjątkowymi materiałami użytymi do wykonaniu ich obudów.
Dalej autor przekazuje informacje o przełomowych modelach zegarków do nurkowania, a w podrozdziale „Moda na divery. Sprzęt, czy biżuteria?” przedstawia kolejną garść informacji pozwalających wyrobić sobie zdanie w temacie zadanym podtytułem.

Dodatek

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Zegarki żeglarskie, regatowe i yacht timery znalazły się w dodatku do omawianej książki, który taki właśnie nosi tytuł.
Jako że tego rodzaju zegarki muszą spełniać wymóg wodoszczelności, to można powiedzieć, że z zegarkami nurkowymi są w jednej rodzinie. Z tego właśnie powodu docenić należy umieszczenie informacji o nich w omawianej książce.

Zakończenie i Kalendarium

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Przechodząc na kolejne strony w części zatytułowanej: „Zakończenie” znajdziemy kilka bardziej osobistych słów od autora. Wskazuje on, że opisane w książce zagadnienia wcale nie są zamknięte i sugeruje, że zawsze można pewne tematy potraktować głębiej, niż zostało to zrobione w jego książce.

Czas dla nurków, czyli: „Czas na głębokości”. - recenzja książki Mateusza Piechnika

Taka twierdzenie stoi w opozycji do sumienności autora książki, którą można ocenić choćby po liczbie odnośników i pozycji źródłowych, których zestawienia znajdziemy w zakończeniu każdego z rozdziałów.
Książkę wieńczy kalendarium odkryć i zmian w technice nurkowania, czy kreacji wyjątkowych modeli, które tworzą historię zegarków do nurkowania. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że właśnie to kalendarium będzie powodowało częstsze sięganie do książki przez wszystkie osoby zainteresowane zegarkami, które będą chciały ustalić datowanie zdarzeń i konkretnych wyrobów.

Podziękowanie za sumienność

Przygotowanie tak doskonałej książki wymagało na pewno dużo pracy, ale przy jej lekturze można mieć wrażenie, że pisanie sprawiało autorowi przyjemność, a efekt końcowy na pewno sprawia mu duże zadowolenie. Za tak obszerną, doskonale napisaną i wydaje się wyczerpującą, w założonym przez autora zakresie, temat zegarków nurkowych książkę, na pewno należą mu się wielkie podziękowania.

Książka„Czas na głębokości” Mateusza Piechnika jest dostępna w naszym salonie

Władysław Meller